Koncert dla Szymusia

,, Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń”

Sobotni koncert „Bóg się mamo nie pomylił” był takim pociągiem, w którym znaleźli się pasażerowie nieprzypadkowi . Pociąg z napisem „Wszystkie Dzieci Nasze Są” zatrzymuje się na różnych stacjach, jedni wsiadają bez zastanowienia, inni tylko pomachają życzliwie, ale są i tacy, którzy czekają tylko, aby pociąg ten się wykoleił. Dzięki takim ludziom jak Członkowie Stowarzyszenia i wszyscy Ci, którzy, tak jak w sobotę, otworzyli swoje serca na potrzeby innych, pociąg ten wciąż jedzie, spełniając niejedno marzenie.

Kiedy matka trzyma w  rękach swoje nowonarodzone dziecko, w jej głowie tworzy się film z jego życia. Widzi roześmianą buzię, biegającego szkraba, wyobraża sobie jego pierwsze słowa , pierwsze kroczki… Ale, życie ma dla niego inny scenariusz. Pojawia się choroba. Co myśli matka? Jak to nie będzie słowa mama? Nie zobaczę pierwszych kroków mojego dziecka? Co teraz będzie?

Rozpacz, łzy, załamanie to naturalna reakcja.  A gdzie nadzieja? Sama nadzieja nie wystarczy, potrzebna jest ludzka życzliwość i pomocna dłoń. Tak jak śpiewała Sylwia w piosence: „Bóg się Mamo nie pomylił!”. Wie to Mama i wie Tata, którzy z miłością i często ze łzami w oczach walczą o swoje dziecko. Tak jak Rodzice Szymusia, dla którego zorganizowany był sobotni koncert.

A był to koncert niezwykły. Połączył ogromną radość z sukcesu wolontariuszy z ZSP w Olszynach, którzy  wygrawszy w projekcie „Mieć wyobraźnię miłosierdzia”, wyjeżdżają na pielgrzymkę do Rzymu,  z sukcesem estradowym Aniołków ze Stowarzyszenia: Sylwii, Marysi Asi ,Kasi . Na scenie wystąpili również młodzi, utalentowani ludzie, uczniowie szkół muzycznych, Paulina Mikos, Jakub Tocki  z Jasła, Dawid Kita z Kowalowej  dla których ich talent jest darem, którym chcą dzielić się z innymi . Wszelkie oczekiwania przeszła licytacja dzieł malarskich, rękodzieł, darów serca- zebrani goście wyłożyli blisko 10 tysięcy zł! Do tego jeszcze rozprowadzono cegiełki za kwotę 3 tysięcy zł.

Wszystko to odbywało się w niezwykle miłej, rodzinnej atmosferze . Goście bawili się do rana przy dźwiękach muzyki fantastycznego zespołu „GROMY” i  przy suto zastawionych stołach. Smakołyki na biesiadę przygotowali w dużej mierze Rodzice Wolontariuszy, wyjeżdzających do Rzymu. Jak zwykle sprawy organizacyjne spoczęły na barkach członków stowarzyszenia, którzy mimo zmęczenia nie tracili uśmiechów na twarzach.  Na spotkanie przybyli Ci, którzy chcieli naprawdę pomóc.

Jan Paweł II powiedział : „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”.  

Sobotnie spotkanie było więc spotkaniem Wielkich Ludzi.

stat4u