DROGA KRZYŻOWA

17807317_435209246812950_666512713818571303_o

DROGA KRZYŻOWA Z WOLONTARIUSZAMI MIŁOSIERDZIA 31.03.2017

Przyjacielu, po coś przyszedł?…
Przyjacielu, po coś przyszedł?…
Przyjacielu, po coś przyszedł?…
To Chrystusowe pytanie skierowane do Judasza było ostatnimi słowami Zbawiciela, jakie wypowiedział przed swoim pojmaniem i uwięzieniem. Zanim rozpoczniemy Drogę Krzyżową , stańmy wobec tych słów: Przyjacielu, po coś przyszedł? Dlaczego podjąłeś trud przybycia? Krzyż jest zgorszeniem, głupstwem, porażką. Na pewno chcesz iść za zgorszeniem, głupstwem i porażką? Nosimy krzyżyki na łańcuszkach, wieszamy je samochodach w domach, szkołach, szpitalach i nierzadko potem pod tymi krzyżami przeklinamy, że coś się nam nie powiodło, że nie poszło po naszej myśli, że ktoś nas odrzucił. Mówimy o krzyżu, śpiewamy o krzyżu, a kiedy przychodzi, często jesteśmy zaskoczeni i oburzeni.
Przyjacielu, po coś przyszedł?
Kto z nas jest godny stanąć przy krzyżu…?
Kto z nas jest godny stanąć przy krzyżu z chorym niepełnosprawnym, samotnym , dziecku niczyim ?
Jezus zapytał kiedyś swoich uczniów: Czy możecie pić kielich, który ja mam pić?
I sam odpowiedział: Kielich mój pić będziecie. Tak powiedział swoim uczniom.
Uczniowie dostąpią uczestnictwa w tajemnicy krzyża. Tylko uczniowie.
Idźmy więc, za krzyżem. Pokorni, uważni, skupieni. Idźmy na kolejną lekcję miłości.
Ojciec PIO MÓWIŁ” PAN DAJE CI CZASEM ODCZUĆ CIĘŻAR KRZYŻA , WYDAJE CI SIĘ ŻE TEN CIĘŻAR JEST NIE DO UNIESIENIA, ALE NIEŚĆ GO, PONIEWAŻ PAN W SWOIM MIŁOSIERDZIU PODA CI RĘKĘ I OBDARZY MOCĄ.
STACJA I
PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY
17761201_435247666809108_1683461835789952373_o
Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste żeś
Przekonywano kiedyś, że wśród nas najwięcej jest lekarzy, bo każdy zna się po swojemu na chorobach i ich leczeniu. Ale to błąd. Stokroć więcej wśród nas sędziów. Ktoś zajechał samochodem drogę – to prymityw. Ktoś źle załatwił sprawę – jest beznadziejny. Ktoś ma inne poglądy – jest całkiem bezsensowny. To już nie sądy dwudziesto czterogodzinne. To sądy dwudziestocztero sekundowe. Spojrzenie. Odruch. Wyrok. A Chrystus tak mocno podkreślał: Nie sądźcie! Bo tylko Bóg przenika i zna człowieka. Każde sądzenie brata jest pychą. A pycha ludzka jest tak wielka, że człowiek porwał się, by sądzić Boga. Ślepy Piłat osądzał Syna Bożego. Ten człowieczek chciał sądzić „światłość ze światłości”. Ziarno piasku z dna morza chciało ogarnąć ocean.
Piłat może i starał się uwolnić Jezusa, ale ten tłum tak bardzo domagał się wyroku. Może ktoś mówić: w zasadzie to staram się być chrześcijaninem, ale ten tłum wokół mnie tak głośno krzyczy o antykoncepcji, o eutanazji, o aborcji, o in vitro. Oni tak głośno krzyczą u mnie szkole w domu w pracy, na uczelni, w firmie, że ja milczę i dyskretnie umywam ręce.
Nie umyli rąk, liczni w dziejach ludzkości, uczniowie Jezusa. Od wieków poznaje się ich po czystych dłoniach. Oni, tak jak Chrystus, nie wydali wyroku. Oni go przyjęli. JEZU PROSIMY PANIE JEZUSA OTWÓRZ NAM OCZY I SERCA A NIE JEDEN RAZ ZAMKINIJ NAM USTA ……..
STACJA II
PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA
Kłaniamy ci się……
Jezus w swoim nauczaniu wyjaśniał ludziom wiele kwestii, ale nie udzielił odpowiedzi na najbardziej nurtujące człowieka pytanie: dlaczego krzyż, dlaczego cierpienie? Ks. Jan Twardowski napisał kiedyś taki krótki wiersz:
Dlaczego krzyż? Uśmiech. To rana głęboka. Widzisz, to takie proste kiedy się kocha.
Nie zrozumie krzyża egoista, człowiek szukający tylko swoich spraw. Będzie krzyż przeklinał i odrzucał. Zamknięte pozostaną dla niego słowa Zbawiciela mówiące o słodkim jarzmie i lekkim brzemieniu. Nazwie je nielogicznymi. Dawno temu naukowcy zauważyli, jak małe ptaszki wyruszając w drogę przez morze chwytają w dziób niewielkie gałązki. Dlaczego to czynią? – zastanawiano się. Przecież to utrudnia im lot. Przecież to dla nich poważne obciążenie. Zagadka się rozwiązała, kiedy spostrzeżono, iż te Boże stworzenia, znużone wielogodzinną podróżą rzucają gałązkę na powierzchnię morza, siadają na niej, odpoczywają, a potem kontynuują swoją wędrówkę. A może nam w życiu bywa tak ciężko, ponieważ nieustannie zabiegamy o to, by było nam lekko? Ks. Jan Twadrowsk i napisał jeszcze kiedyś, że krzyż to takie szczęście, że wszystko inaczej…
JEZU CHWALIMY CIE ZA WSZYSTKICH KTÓRZY NIOSA MIŁOSIERDZIE POTRZEBUJACYM, PROSIMY CIĘ ZA TYCH KTÓRZY POZWOLILI NAM DOSTRZEC I DOTKNĄĆ SWOJEGO KRZYŻA. AMEN
STACJA III
PAN JEZUS PO RAZ PIERWSZY UPADA
Kłaniamy ci się……..
Są trzy takie stacje na drodze krzyżowej, które nazywają się upadek Jezusa. Ale one powinny się nazywać powstanie Jezusa. Bo to, że upadał, to tylko wyczerpanie, zmęczenie mięśni, utrata równowagi. To, że powstał, to czysta miłość. MIŁOŚĆ DOSKONAŁA
Dziś świat fascynuje się upadkami człowieka. Ludzie chcą podejrzeć grzech, pokazać grzech. Z detalami, z różnych ujęć. A wszystko w imię przekonania: taka jest prawda, tacy jesteśmy. Księga Apokalipsy mówi, że imię szatana to oskarżyciel, bo on dzień i noc oskarża braci naszych. To on tak mocno koncentruje uwagę ludzi na grzechach i ukazuje je jako mur nie do pokonania. A wszystkie upadki świata, grzech Ewy, Adama, Kaina, wszystkie zdrady, zabójstwa, bluźnierstwa, zbrodnie wszystkich totalitaryzmów, cała obrzydliwość ludzkiej grzeszności jest obmyta jedną kroplą krwi Chrystusa. To dlatego, że Chrystus wtedy powstał i dźwignął krzyż, dźwignął nasze grzechy, dziś każdy z nas może usłyszeć te najpiękniejsze na świecie słowa: i ja odpuszczam tobie grzechy.
PANIE JEZU BĄDŹ UWIELBIONY W KAŻDYM KONFESJONALE ŚWIATA PEŁEN MIŁOSIERDZIA. PRZEBACZAJACY NIE 7,ALE 77 MILIONÓW RAZY. BĄDŹ W KAŻDYM SPOWIEDNIKU, SPRAW BY SAKRAMENT POKUTY BYŁ ZAWSZE DLA NAS DOŚWIADCZENIEM MIŁOSIERDZIA I SZACUNKU.
PROSIMY CIĘ ZA TYCH KTÓRZY Z LĘKU, WSTYDU , LEKCEWAŻENIA ODKŁADAJĄ SPOWIEDŹ OD LAT, DAJ IM SWOJEGO DUCHA. AMEN
STACJA IV
PAN JEZUS SPOTYKA MATKĘ SWOJĄ
17761101_435248153475726_1176978165082804015_o
Kłaniamy ci się….
Do Maryi zapewne docierały słowa, które dla każdej matki są najboleśniejsze: twój Syn odszedł od zmysłów. Szatan chciał przeniknąć jej duszę mieczem bolesnego oszczerstwa, że jej Syn oszalał. Ale Ona mocno rozpamiętywała słowa Elżbiety napełnionej Duchem Świętym wypowiedziane przed laty: błogosławiony jest owoc twojego łona. BŁOGOSŁAWIONY. Dobry, prawy, pełen światła. Ona wierzyła Bogu, nawet wtedy, kiedy jej Syn był miażdżony cierpieniem na Drodze Krzyżowej. Nie ratowała Go, nie chciała wyrwać Go z rąk oprawców, ale dała Mu coś więcej: zrozumienie i zaufanie. Ona jedna, tam, w tym tłumie wierzyła, że ta męka wpisana jest w ogrom planów Bożych.
To takie ważne widzieć swego bliźniego w perspektywie zamysłów Stwórcy. Jest tak wtedy, gdy matka zostawia dorosłe dziecko, by mogło spełnić Boże powołanie. Gdy małżonkowie nawet w kryzysie miłości modlą się za siebie. Tak naprawdę syna, córkę, męża, narzeczoną można kochać tylko na Drodze Krzyżowej oddając ukochanego człowieka Bogu.
17807547_435252700141938_3508607347610279297_o
Abrahamie z góry Moria, Matko siedmiu synów z księgi Machabejskiej, Maryjo z Golgoty uczcie nas czym różni się miłość od uzależnienia
MARYJO POCIESZYCIELKO STRAPIONYCH CHCEMY SIĘ OD CIEBIE UCZYĆ MIŁOSIERNEJ, MILCZĄCEJ OBECNOŚCI PRZY TYCH KTÓRZY CIERPIĄ. SPRAW BYŚMY MOGLI POCIESZAĆ TYCH CO SĄ W JAKIEJKOLWIEK UDRĘCE, POCIECHĄ, KTÓREJ DOZNAJEMY OD CIEBIE. AMEN
STACJA V
SZYMON Z CYRENY POMAGA DŹWIGAĆ KRZYŻ JEZUSOWI
Kłaniamy ci się
W ścisłym sensie Szymon Cyrenejczyk nie niósł krzyża. Niósł tylko ciężki kawał drewna. Bo żeby nieść krzyż, trzeba tego gorąco pragnąć, trzeba tego chcieć. Jezus zawsze mówił: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż. A jarzmo Jezusa nie było jarzmem Szymona. To nie była jego sprawa. Żołnierze zmusili go, by je dźwigał. Fundamentem niesienia Chrystusowego krzyża jest nasza zgoda, nasze „tak”. Dlatego każda droga krzyżowa rozpoczyna się od pytania: czy chcesz?
Kiedyś bardzo ciężko chory chłopiec zapytał swoją mamę: Mamusiu, dlaczego mnie tak boli? Kobieta odpowiedziała pytaniem: a gdyby Pan Jezus poprosił cię, byś cierpiał dla Niego, czy zgodziłbyś się? Tak – odpowiedział chłopczyk. No to Cię poprosił. Bracie i siostro, a gdyby ciebie Chrystus poprosił?
PANIE JEZU BŁOGOSŁAWIMY CIĘ WE WSZYSTKICH KTÓRZY NIOSĄ POMOC CHORYM CIERPIĄCYM NIEPEŁNOSPRAWNYM. ROZEZNALI NIE TYLKO JAKO SWÓJ ZAWÓD ALE JAKO POWOŁANIE-WOLONTARIAT. PROSIMY CIĘ O WRAZLIWOŚĆ NA OSOBĘ KAŻDEGO CHOREGO. O UZDOLNIENIE DO CHĘTNEJ NIE WYMUSZONEJ POMOCY . O HOJNOŚĆ W OFAROWANIU CZASU NA ODWIEDZINY – W DOMU, SZPITALU, DOMACH POGODNEJ JESIENI, W DOMU SAMOTNEJ MATKI, . DOMU DZIECKA. PAMIĘTAJMY O MODLITWIE. AMEN
STACJA VI
WERONIKA OCIERA TWARZ PANU JEZUSOWI
17760986_435248426809032_4746837370353396667_o
Kłaniamy ci się……..
Wielu użalało się nad Chrystusem, ale tylko Weronika podeszła, by obetrzeć Mu twarz. Może to ją wspomniał po latach św. Jan, kiedy pisał w swoim liście, byśmy nie miłowali słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Jak łatwo można zagubić chrześcijaństwo we wzniosłej teorii i pięknych sformułowaniach. I to chyba grozi szczególnie ludziom mocno związanym z religią. Charles Peguy napisał kiedyś: Są tacy, którzy ponieważ nie należą do człowieka, myślą, że należą do Boga. Sądzą, że kochają Boga, ponieważ niczego nie kochają. Ewangelia domaga się konkretu. Bo można kochać świat, ludzkość, Kościół i nie kochać nikogo. A gdyby tak usiąść i napisać imiona i nazwiska tych, których kochamy. A potem skreślić matkę, ojca, brata, dziecko, przyjaciela, bo przecież poganie też kochają najbliższych. Ile osób by na tej kartce pozostało? A byłoby tam imię skazańca z Golgoty?
Przed laty w jednej z gazet ukazało się niecodzienne ogłoszenie. Pewien żołnierz, trzymający wartę przy Grobie Nieznanego Żołnierza dziękował w nim nieznanej kobiecie, która w upalny, letni dzień otarła mu pot z twarzy. Wtedy, stojąc na baczność, nie mógł powiedzieć ani słowa. Teraz chciał okazać jej wdzięczność. Ile miłości jest w geście otarcia twarzy bezradnemu człowiekowi. Jezus odnajdzie wszystkich, którzy kiedykolwiek Mu to uczynili.
Weronika widziała cię panie JEZU oczami serca za nim sięgnęła po swoja chustę, widziała więźnia o twarzy SYNA BOŻEGO. CO ZNACZY WIĘŹNIÓW POCIESZAĆ – nie chodzi o pociechę ale o spotkanie które pozwoli mu odkryć w sobie nową twarz SYNA LUB CÓRKI BOGA.
17834169_435249276808947_3826062169332763432_o
PROSIMY CIĘ PANIE JEZU BYŚMY JAK WERONIKA CHCIELI UMIEĆ POCIESZAĆ, PROWADŹ NAS DO LUDZI CIERPIĄCYCH, JAKOKOLWIEK ZNIEWOLONYCH , NAUCZ NAS SZACUNKU DO NICH. BĄDŹ NASZA DROGA DO NICH .AMEN
STACJA VII
DRUGI UPADEK PANA JEZUSA
Kłaniamy ci się……………………
Nie lubimy, gdy ktoś upada. Wtedy zakłóca ruch, wybija z rytmu innych, trzeba się zatrzymać i go podnosić. Przez takiego kogoś są tylko opóźnienia i brak porządku. Najczęściej przewracają się dzieci, starzy i chorzy. I świat znalazł na nich sposób: aborcję i eutanazję. Świat nie ma czasu dla upadających, guzdrzących się, marudzących, zadumanych. Świat się spieszy. Ma napięty harmonogram. Pędzi do nowego telewizora, zakupu nowej komórki i nowej promocji. Świat kocha postęp i chce, by Kościół też był postępowy i nadążał za szaloną gonitwą. Chce, by Kościół pobłogosławił wszystkie pragnienia i uczynki ludzi, bo skoro czegoś mocno pragną, to na pewno jest to dobre. Niech Kościół nie utrudnia ludziom, nie komplikuje, niech się nie czepia. PANIE JEZU BŁOGOSŁAWIMY TWOJA OBECNOŚĆ I MOC WE WSZYSTKICH KTÓRZY WYBACZAJĄ . TY JESTEŚ MIŁOSIERDZIEM KTÓRE NAS UZDALNIA BY URAZY CHĘTNIE DAROWAĆ . PROSIMY CIĘ PRZY TEJ STACJI – ZNISZCZ W NAS STAREGO CZŁOWIEKA, NAUCZ NAS WYBACZAĆ CHĘTNIE I BEZ ZADOŚĆUCZYNIENIA. AMEN
STACJA VIII
PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY
17807494_435251356808739_410442906518969655_o
Kłaniamy ci się………………..
Niektórzy płaczą, gdy ich drużyna przegra mecz. Inni płaczą, gdy nie zdadzą jakiegoś egzaminu. Dla kogoś dramatem jest przybrać na wadze, dla innego zarysowany lakier na samochodzie. Wiele mamy problemów i ciągle przybywają nowe. Często nie pamiętamy tego, co opłakiwaliśmy przed rokiem. Jezus przypomina nam rzecz oczywistą, ale jakże często zapominaną: tak naprawdę mamy tylko jeden poważny problem: śmierć i wybór wiecznego potępienia lub szczęśliwości. Do naszej Świątyni mnóstwo ludzi wydeptało swoją ścieżkę. Gdzie oni teraz są? Gdzie ich problemy? Martwili się zgubionymi pieniędzmi, rozbitą szybą, kłótnią z sąsiadem. Gdzie są teraz te zmartwienia? Nie pamiętamy często nawet imion nauczycieli ,katechetów wychowawców ,naszych pradziadków. Czym oni żyli? Co było ich radościami i smutkami? To samo kiedyś stanie się z nami. Tylko ktoś wyjątkowy pozostawi po sobie znaczącą pamiątkę. Po większości z nas, po latach, nie zostanie nic. I tylko jedno będzie ważne: czy liczyłeś się z Bogiem? Czy kochałeś Go? Czy żyłeś Nim na co dzień?
Czy zadajemy sobie pytania o wieczność kolegi z szkoły, pracy, koleżanki ze studiów? O swoją wieczność? Ilu z nas potrafi rozpłakać się na tym jedynym ważnym problemem?
PANIE JEZU POLECAMY CI WSZYSTKICH NAUCZYCIELI , WYCHOWAWCÓW , KATECHETÓW A NADE WSZYSTKO RODZICÓW – NAPEŁNI ICH SWOJA MOCĄ I MIŁOSIERDZIEM BY MOGLI PROWADZIĆ , POUCZAĆ POWIERZONYCH SOBIE. MĄDRYM SŁOWEM, JĘZYKIEM MIŁOŚCI I PRZEKONYWAJĄCYM ŚWIADECTWEM -AMEN
STACJA IX
TRZECI UPADEK JEZUSA
Kłaniamy ci się……………………
Trzeci upadek. To mogła być wielka pokusa, by się poddać, by już nie wstawać. Mogła pojawić się myśl: Niech tu już Mnie zabiją, niech się dzieje, co chce. Nie dam już rady. Do tej stacji dochodzi wielu ludzi. Kiedy upadają po raz setny, tysięczny, pogrążając się w uzależnienie od alkoholu, w pornografii, w zazdrości. Wtedy pojawia się myśl: już nie dam rady. Już nie powstanę. Po co się z tego spowiadać, skoro grzech i tak powróci. A przecież się starałem. Odprawiałem rekolekcje i pielgrzymki. Cisną się wtedy na usta słowa rozgoryczonego Piotra: Mistrzu, całą noc łowiliśmy i nic żeśmy nie ułowili.
Pismo święte mówi: serce ludzkie podobne jest do przepaści. A w tych przepastnych przestrzeniach ludzkiego wnętrza ukryte bywa sprytnie to, co dla człowieka najniebezpieczniejsze – zazdrość, pycha. Ks. Aleksander Fedorowicz powiedział kiedyś: Lepiej jest człowiekowi popaść w grzechy ciężkie niż w stan wszechogarniającej pychy. Dlatego niekiedy na naszej Drodze Krzyżowej przychodzi upadek, z którego już sami nie potrafimy się podnieść. Nasi bliscy już to widzą, znajomi są kurtuazyjnie zaskoczeni, a my stoimy jak nędzarze przed dwoma drogami: pychą i pokorą. Drogami Piotra i Judasza. Błogosławieni, którzy wbrew ludzkiej nadziei – spes contra spem – zdołają wtedy zakrzyknąć: Lecz na Twoje słowo zarzucę sieć. Jeszcze raz. Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony. Do końca.
PANIE JEZU PRZY TEJ STACJI DZIĘKUJEMY CI ZA WSZYSTKIE PYTANIA , KTÓRE RODZĄ SIĘ W NAS. NIE CHCEMY ŁATWEJ ODPOWIEDZI , PROSIMY CIĘ O POKORNĄ OTWARTOŚĆ NA TWOJEGO DUCHA – DUCHA RADY OTRZYMANEGO NA BIERZMOWANIU NA JEGO MĄDROŚĆ I ROZUMIENIE. WYCHWALAMY CIĘ ZA WSZYSTKICH KTÓRZY WSPIERAJĄ WĄTPIĄCYCH , NIE ZOSTAWJAJĄC ICH SAMYCH. WYCHWALAMY CIĘ ZA ICH BLIZKICH- RODZINY, PRZYJACIÓŁ, TERAPEUTÓW I KIEROWNIKÓW DUCHOWYCH. ZA WSZYSTKICH KTÓRZY NIE UTRACILI WIARY W LUDZI I W CIEBIE JEZU. AMEN
STACJA X
PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY
Kłaniamy ci się………………..
Oglądali Go, podglądali, podsłuchiwali, wystawiali na próbę. W końcu zdarli z Niego szatę. I nie znaleźli tego, czego szukali. Znaleźli tylko czystą miłość. Tylko prawdę i dobroć. Czystość serca daje odwagę i wolność. Błogosławieni, szczęśliwi są ci, którzy nie lękają się prawdy do dna, do końca. Możecie czytać ich korespondencję, słuchać osobistych zwierzeń, zaglądać w sekretne notatki. Znajdziecie w tym wszystkim tylko życie Bożego dziecka.
Tak wielu ludzi się boi, że się wyda, że się coś okaże, że ktoś wyciągnie na dzienne światło. Co z tym zrobić? Trzeba to ukrzyżować. Utopić w wodzie chrztu. Oczyścić krwią Zbawiciela. Ta droga jest bardzo konkretna: spowiedź, pokuta, wolność. Kto naprawdę umarł z Jezusem, ten nie ma czego się bać. Temu nie są potrzebne szaty tytułów, osiągnięć, nieustannych sukcesów w rywalizacji. On wie, że jego skarbem jest biały kamyk, na którym wypisane jest jego nowe imię. Imię czystego człowieka.
BOŻE OJCZE TY JESTEŚ PIERWSZY KTÓRY PRZYODZIEWASZ NAGICH. PROSIMY DAJ NAM CIEBIE NASLADOWAĆ . NAUCZ NAS DZIELIĆ SIĘ , GDY POTRZEBA SWOIM UBRANIEM . PILNUJ NAS BYSMY CHCIELI SIĘ DZIELIĆ JAK TY – NAJLEPSZA SZATĄ. A NIE NIEPOTRZEBNĄ. DAJ NAM TEŻ ZACHOWAĆ SKROMNOŚĆ W UBIORZE , BYŚMY TYM ŁATWIEJ MOGLI SIĘ DZIELIĆ CO ZAOSZCZĘDZIMY. AMEN
STACJA XI
PAN JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY
Kłaniamy ci się………………………..
Bóg przybity do krzyża. To szokujący, ale i wspaniały znak Jego miłości do nas. Bóg dał się przybić do naszego życia. Tak, żeby nie dało się Go oderwać. Sam mówił: Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata. Kiedy tylko budzi się dzień, we wszystkich kościołach kapłani wznoszą nad głowami wiernych Biały Chleb i przypominają, że to jest Ciało za nas wydane. Każdego dnia Chrystus czeka, by rozgrzeszać swoje poranione dzieci w kościele. Od setek lat przypomina o swojej miłości w znaku krzyża.
Bóg przybity do Polski, do całego świata. Wbity jak hak w tatrzańskiej skale, ratujący tych, którzy odpadają od życia i lecą w przepaść. Niekiedy ktoś może prosić: Jezu, przytul mnie, obejmij mnie. Ale to dla Niego zbyt mało. On się miłością przybija do naszego życia. Na dobre i na złe. Na nasze zbawienie wieczne.
JEZU CHRYSTE CIERPLIWY I MIŁOSIERNY DAJ NAM ODKRYĆ CIERPLIWOŚĆ JAKO CZYN WIELKIEGO MIŁOSIERDZIA . DAJ NAM PALEC NA USTA GDY CHCEMY WYBUCHNĄĆ ZŁOŚCIA , AGRESJĄ, PRETENSJĄ. NAUCZ NAS MODLIĆ SIĘ ZA NIEPRZYJACIÓŁ- NASTAWJAĆ DRUGI POLICZEK, ODSTĘPOWAĆ SZATĘ TEMU KTO ZABIERA NAM PŁASZCZ. IŚĆ DWA TYSIĄCE KROKÓW ZTYM KTÓRY ZMUSZA NAS BY PRZEJŚĆ Z NIM TYSIĄC.. DAJ BYŚMY SIĘ NIE DALI ZWYCIĘŻYĆ ZŁU LECZ ZWYCIĘŻALI JE DOBREM. AMEN
STACJA XII
PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
Kłaniamy ci się………………………….
Gdy Jezus umierał na krzyżu, być może ktoś pomyślał, że szkoda Jego życia. Tak wiele pożytecznych rzeczy czynił, a teraz wszystko skończone. Tyle osób mógł jeszcze uzdrowić, nakarmić, wskrzesić, a jednak został powstrzymany przez intrygę złych ludzi. Wszyscy pamiętali, że kiedy wędrował z uczniami po drogach Palestyny, zawsze ich wyprzedzał, zawsze się śpieszył. A teraz bez tchnienia, bez życia, bez ruchu wisi na krzyżu. A to jednak nie była prawda. On nie dał się zatrzymać. Przekroczył próg śmierci i dalej poniósł swoją Ewangelię nadziei. Kiedy ludzie patrzyli na zmarłego Jezusa, na Jego martwe ciało, On był już w otchłaniach, zwiastując zmarłym wyzwolenie.
Musimy pamiętać, że i my najwięcej czynimy, gdy nasze ciała obumierają w postawie modlitwy, gdy splatamy nasze dłonie w geście błagania. Ludzie będą mówili, że to marnowanie życia. Tak. My musimy zmarnować życie ciągle obumierając dla świata, przekraczając go w wierze, nadziei i miłości.
Bardzo często widząc dziecko z niepełnosprawne mówimy : ale biedne , nieszczęśliwe, ale nie zdajemy sobie sprawy że te dzieci są najbogatsze ponieważ po śmierci są najbogatsze bo otrzymują NIEBO . A CO ZNAMI?
PANIE JEZU BŁOGASŁAWIMY CIĘ I WYSŁAWJAMY ZA LUDZI – WYJATKOWYCH RODZICÓW, KTÓRZY NIE USTAJĄ MIŁOSIERNEJ WALCE O SWOJE DZIECI, TAKŻE WTEDY GDY WSZYSCY INNI JUŻ SIĘ PODDALI. DZIĘKUJEMY CI ZA TYCH KTÓRZY UPARTA MODLITWĄ , POSTEM TOWARZYSZĄ TYM , KTÓRZY NIE CHCĄ ŻADNEGO TOWARZYSZENIA . PROSIMY CIĘ ROZPAL W NAS TEN CHARYZMAT MIŁOSIERNEJ MODLITWY ZA ŻYWYCH I ZMARŁYCH. AMEN
STACJA XIII
PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA I ZŁOŻONY NA RAMIONA MATKI
17814420_435250396808835_5266725455401312202_o
Kłaniamy ci się………………….
Można być przy Jezusie, bo potrzebuje się zdrowia i szczęścia. Można być przy Nim, by inni to wiedzieli i podziwiali. Można szukać u Niego sensu dla swego życia lub duchowego ładu i harmonii. Jak bogaty młodzieniec z Ewangelii można prosić Go o receptę na życie wieczne.
Ale w tych wszystkich wypadkach jest się raczej z sobą samym niż z Chrystusem. Być przy Jezusie to przede wszystkim być przy Nim tak, jak Maryja na trzynastej stacji Drogi Krzyżowej. Ona tuli ciało swego Syna, choć On już nie naucza, nie karmi, nie uzdrawia. Został już tylko ból i słowa: koniec, beznadziejność, śmierć. Tu nie pocieszą żadne wspomnienia, nie pomogą żadne marzenia.
Co robić? Jezus na tę stację pozostawił nam słowa: Nie bój się. Wierz tylko. Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony.
PANIE JEZU TY ZNASZ PRAGNIENIA KAŻDEGO LUDZKIEGO SERCA , TY CHCESZ JE NASYCIĆ WODĄ ŻYWĄ – KTO JĄ PIJE NIE BĘDZIE PRAGNĄŁ WJĘCEJ TĄ WODĄ JEST DUCH ŚW KTÓRY JEST MIŁOŚCIĄ. DAJ NAM BYĆ NAPRAWDĘ PRZY SPRAGNIONYM CZŁOWIEKU . BŁOGOSŁAWIMMY CIE ZA WSZYSTKICH TYCH KTÓRZY TO CZYNIĄ , KTÓRZY CI TOWARZYSZĄ OBECNYM W CHORYCH I UMIERAJĄCYCH. ZA LEKARZY , PIELEGNIARKI, PRACOWNIKÓW HOSPICJIM. ZA WSZYSTKICH WOLONTARIUSZY I OFIARODAWCÓW. . TYLKO TY SYCISZ KAŻDE LUDZKIE PRAGNIENIE, AMEN
STACJA XIV
PAN JEZUS DO GROBU ZŁOŻONY
17807305_435250983475443_8654319382300051456_o
Kłaniamy ci się……………………
Aby wejść do świata pełni zbawienia, trzeba tu, na ziemi zostawić wszystko. Dlatego całe życie tracimy: beztroskie dzieciństwo, kolorową młodość, dzieci, które opuszczają dom rodzinny, w końcu musimy zostawić pracę, stracić zdrowie, pożegnać nad grobem przyjaciół. Anna Kamieńska napisała: Dzieje człowieka to kolejne wygnania z wielu rajów, to kolejne zamykanie się za nami bram, bezpowrotnie, na zawsze. Nie ma powrotów. Nigdy.
Ktoś powie: to przerażające. Wszystko zostaje nam zabrane. Czy zabrane? Każdy człowiek ma przed sobą dwie drogi: żebraka i siewcy. Ten pierwszy gromadzi w swoich żebraczych torbach swój nędzny majątek. Torby są wielkie, ciążą mu bardzo, a on nie rozstaje się z nimi nawet na chwilę, choć tak naprawdę to tylko same śmiecie. Ale człowiek może być, jak siewca, który idzie przez życie i hojnie rzuca na pole Królestwa Bożego ziarna swoich talentów, pracy i miłości. Pod koniec życia torba jest pusta. Ale pole zostało obficie zasiane.
Grób Chrystusa to pierwsze ziarno nowego ogrodu życia, a wszystkie cmentarze świata to zasiane pola Nowej Ziemi. Grób Chrystusa jest pierwszym, przy którym słowo koniec ustępuje miejsca słowu początek. Przy nim dziś kończymy drogę krzyżową, ale jutro, o poranku, znowu spotkamy się przy tym samym grobie. Ale będzie to już zupełnie inne miejsce.
PANIE JEZU CHCEMY CI TOWARZYSZYĆ I WSPÓŁTWORZYĆ INNY ŚWIAT. DZIĘKUJEMY CI ZA TYCH KTÓRZY POMAGAJAĄ LUDZIOM POTRZEBUJĄCYM. CHROŃ NAS PRZED LEKCEWAZENIEM UCZUNKÓW MIŁOSIERNYCH. BĄDŹ PRZYNAGLENIEM BYŚMY NIGDY NIE OPUŚCILI POGRZEBU NASZYCH BIZKICH BYŚMY NIKOGO Z NASZYCH ZNAJOMYCH NIE ZOSTAWILI SAMEGO. GDY OPŁAKUJE ZMARŁEGO, DAJ NAM BYŚMY PAMĘTALI O MODLITWIE ZA ZMARŁYCH.
DAJ NAM SZACUNEK WOBEC ŚMIERCI ONA JEST BRAMĄ ŻYCIA !!!! AMEN
ZAKOŃCZENIE
Stacja piętnasta – powrót do domu, spotkanie z najbliższymi, wieczorna modlitwa.
Stacja szesnasta – trudna rozmowa w rodzinie.
Stacja siedemnasta – wizyta u lekarza.
Stacja czterdziesta – śmierć kogoś bliskiego
Stacja setna. Stacja tysięczna…
Kto nie zna drogi do morza, niech podąża za rzeką.
Niech podąża za krzyżem ten, kto szuka drogi do Boga, do zmartwychwstania, do życia.
Amen
17761098_435254076808467_2402829102155321430_o
stat4u