Tylko miłość pozwala mi żyć…..

VI Spotkanie z „ Barankiem Wielkanocnym”

Tylko miłość pozwala mi żyć…..

     22 kwietnia w zimowo – deszczowej aurze w jednym miejscu w Olszynach było gorąco. To Zespół Szkół Publicznych, gdzie odbywało się VI Spotkanie z Barankiem Wielkanocnym. Jak co roku spotkanie przyciągnęło rzeszę podopiecznych Stowarzyszenia Wszystkie Dzieci Nasz Są oraz gro ludzi o wielkich sercach, otwartych na drugiego człowieka. Uroczystość uświetnił swą obecnością ks. Biskup Leszek Leszkiewicz, który przewodniczył Mszy Świętej, na koniec której udzieliła zebranym pasterskiego błogosławieństwa.

Ks. Biskup w homilii wygłoszonej do zebranych powiedział, że na nic się zdadzą nasze świąteczne zabiegi, dekoracje, modlitwy na pokaz, jeżeli nie zaświadczymy swoim życiem, ze wierzymy w to ,że Chrystus naprawdę zmartwychwstał. A jakże piękniej można to uczynić niż przez bycie z i dla potrzebujących. Sobotnie spotkanie było świadectwem wiary w zmartwychwstałego Chrystusa. Wiary tych, którzy na co dzień zmagają się z niełatwym życiem oraz  tych, którym życie oszczędziło cierpienia, ale są i chcą być dla innych wsparciem i pomocą.

   Pewnie niektórzy zadają sobie pytanie, po co takie spotkania, po co wywlekać ludzkie cierpienie i karmić się nim?

A po to, aby matka biegająca za swoim dzieckiem, nie musiała się wstydzić, ze ktoś zwróci jej uwagę, że jest „niewychowane”.

 Po to, aby ojciec trzymający na rękach prawie bezwładne ciałko córki, mógł dzięki pomocy wolontariuszy i opiekunów usiąść i złapać oddech.

Po to, aby matka zgarbiona od popychania wózka mogła usiąść i pozwolić , aby inni ponieśli jej krzyż. Po to, aby ojciec ściskający mocno dorosłego syna mógł na chwilkę rozluźnić uścisk bez obawy, że niekontrolowane ruch jego dziecka zrobią komuś krzywdę. 

Po to, aby zdolna dziewczyna, obarczona chorobą , mogła przez chwilę czuć się gwiazdą.

Po to, aby pogrążeni w żałobie Rodzice, którzy pochowali swoje dzieci, wiedzieli, że nie są sami, a życie i śmierć ich dzieci miała sens.

Po to abyśmy przestali dzielić ludzi na NAS i ICH.

Po to abyśmy my i  nasze piękne, zdrowe, szczęśliwe dzieci wiedziały, że to co mamy, nie jest nam dane na zawsze i że każdy z nas może kiedyś znaleźć się po tej drugiej stronie.

Dlatego też tak wielu ludzi, mimo codziennych obowiązków przychodzi na takie spotkania. Na szczególne wyróżnienie w tym roku zasługują wolontariusze z kl. III gimnazjum, którzy mimo egzaminów i stresu z nimi związanego nie zostawili Pani Basi samej. Jak zwykle mogła na nich liczyć. Równie nieocenione okazała się zaangażowanie nauczycieli, obsługi i Rady Rodziców ZSP w Olszynach. Przygotowanie i oprawa Mszy Świętej, pod czujnym okiem ks. Proboszcza Dariusza Nawalańca i ks. Katechety Marcina Kiliana we współpracy z Panem Kościelnym Andrzejem Rąpałą  i Panem Organistą Arturem Gurbiszem, nadały uroczystego charakteru sprawowanej liturgii. Całość uświetnił występ chóru szkolnego pod kierownictwem Pana Marka Bąka z gościnnym udziałem uczniów z ZS w Ołpinach.

Zaangażowanie szkolnej społeczności zauważyli wszyscy zebrani goście. Wśród zaproszonych i przybyłych na to spotkanie nie zabrakło Dyrektora Tarnowskiej Delegatury Kuratorium Oświaty Pana Artura  Puciłowskiego, Wojciecha Skrucha Radnego Województwa Małopolskiego, Wójta Gminy Rzepiennik Strzyżewski Marka Karasia, Wójta Gminy Szerzyny Grzegorza Gotfryda, oraz wielu innych znamienitych gości.

Tegoroczne spotkanie było kontynuacją ubiegłorocznego projektu” Bóg się mamo nie pomylił” i przebiegało pod hasłem „Tylko miłość pozwala mi żyć”. Była to także wspomnienie tych podopiecznych i członków Stowarzyszenia, którzy już odeszli.

Przedstawiciele Wolontariuszy wręczyli Pani Basi Duran, Prezes Stowarzyszenia Wszystkie Dzieci Nasze Są, bukiet wiosennych kwiatów jako wyraz wdzięczności dla Tej, która ma odwagę MIEĆ WYOBRAZNIĘ MIŁOSIERDZIA.

Na koniec spotkania nad Olszynami zaświeciło słońce….

 

                                                                                            mgr Bożena Brzęczek

Spotkanie z Barankiem Wielkanocnym było dla mnie niezwykłym przeżyciem. Widząc radość i uśmiech na twarzach dzieci, które nie są w pełni sprawne, jakie dało im spotkanie z biskupem oraz różnorakie gry i zabawy czułem się bardzo szczęśliwy. Na spotkaniu było wiele powodów do radości, ale nie zabrakło też momentów wzruszeń, kiedy to do rodziców trafiały zdjęcia swoich dzieci, które już odeszły z tego świata.

Dzięki temu wydarzeniu zdałem sobie sprawę, że dzieci, choć niepełnosprawne mogą cieszyć się życiem i niejednokrotnie potrafią bardziej kochać i ich uczucia są dużo silniejsze niż niejednego zdrowego nastolatka. Ponadto uświadomiłem sobie, że wcale nie jest prawdą to, jak dzisiejszy świat kreuje osoby niepełnosprawne, mówiąc, że są one tylko zbędnym i niepotrzebnym ciężarem – przeciwnie, są one niesamowitymi osobami i wiele moglibyśmy się od nich uczyć.

Cieszę się, że mogłem brać udział w tej uroczystości i myślę, że na długo pozostanie mi ona w pamięci.

 

                                                                                  Dominik Hołda

 

Spotkanie z Barankiem Wielkanocnym było niesamowitym przeżyciem nie tylko dla dzieci niepełnosprawnych, ale także dla wolontariuszy. Mieliśmy zaszczyt spotkać Księdza Biskupa Leszka Leszkiewicza, który odprawiał Mszę Świętą. Podczas wspominania naszych zmarłych podopiecznych pojawiły się łzy wzruszenia. Przygotowanie takiego spotkania wymagało pracy od wszystkich, ale widząc uśmiechy naszych podopiecznych wiemy, że było warto. Małe chwile radości jakie możemy podarować sobie nawzajem są bezcenne.

 

                                                                                  Katarzyna Słota

 

Pomimo, że Spotkanie z Barankiem Wielkanocnym odbyło się już po raz szósty, to nadal zachwyca i zaskakuje. Jak co roku podopieczni stowarzyszenia, rodzice, wolontariusze i wszyscy zaproszeni goście spotkali się, aby wspólnie świętować zmartwychwstanie Pana. Było to dla mnie niezwykłe przeżycie.  Nie zabrakło radości, uśmiechu oraz wzruszenia wśród obecnych. Jestem pełna podziwu nad ogromem pracy włożonej w przygotowanie tej imprezy, zaangażowaniem i wspaniałą postawą wszystkich obecnych. Z każdą kolejną akcją wolontariatu uświadamiam sobie, jak ważna jest pomoc i okazanie serca drugiemu człowiekowi . Idealnie obrazują to słowa św. brata Alberta :„Im więcej kto opuszczony z tym większą miłością służyć mu trzeba, bo samego Pana Jezusa w osobie tego ubogiego ratujemy.”

 

                                                                                                                        Karolinka Nizołek

 

W sobotę 22 kwietnia 2017r. już po raz drugi miałam przyjemność uczestniczyć w corocznej uroczystości „Baranka Wielkanocnego”. Ten dzień to impreza zorganizowana przez Stowarzyszenie „Wszystkie Dzieci Nasze Są”, na którą mnóstwo zaproszonych gości przyjeżdża do Olszyn by razem świętować Zmartwychwstanie Jezusa.  Jest to doskonały czas na zintegrowanie się dzieci, rodziców, pracowników szkoły i wolontariuszy. Zarówno podopieczni, jak i wolontariusze mieli okazję na zaprezentowanie swoich umiejętności wokalnych, dzięki czemu cała uroczystość przebiegła w muzycznej atmosferze. Myślę, że Spotkanie z Barankiem Wielkanocnym to idealna pora by porozmawiać, spędzić miło czas i bliżej poznać swoich rówieśników.

Weronika Bąk

 

 

   Kochani Nasi Wolontariusze

 

Miałam napisać coś, jako wolontariusz, ale tak naprawdę czuję się członkiem wielkiej, wspanialej rodziny, w której pomaga się i towarzyszy innym z potrzeby naturalnej a nie z obowiązku człowieczeństwa i wolontariatu.

Wasza praca i osoba Basi Duran uświadomiły mi drogę odnajdywania szczęścia w życiu. Dotknięta zostałam miłością i wsparciem ludzi cudownych i pobrałam naukę bycia szczęśliwą poprzez dzielenie siebie wśród innych. Cóż nam po talentach, gdy nie można ich darować innym?

Wy, młodzi widzicie w niepełnosprawności przede wszystkim człowieka ale wielu ludzi najpierw widzi wózek, chorobę, kalectwo, co powoduje w nich paraliż pomocy i miłości.

Dawanie miłości, opieki i wsparcia kosztuje bardzo niewiele. Każdy kto z siebie daje dobro zyskuje dużo więcej. Zobaczyłam podczas wspaniałej uroczystości w Olszynach morze ludzi szczęśliwych, wspólnotę ciesząca się życiem, wspólnotę połączoną w Bogu, w której czułam się jak w domu, jak pośród najbardziej kochających ludzi, kiedy  miałam kilkanaście lat i poczucie bycia kochaną.

Bycie z Wami, wspieranie Was w sposób artystyczny czy w każdy inny sposób  do dla mnie zaszczyt i radość wielka. Dołączyć do Was, do siewców dobra na co dzień, to wielka odpowiedzialność ale i spełnienie. Pragnę aby moje dzieci brały z Was przykład, aby Artyści

mojego Związku ZPARP emanowani empatią i potrzebą dzielenia swoimi talentami z innymi, aby wszyscy  ludzie widzieli z dawaniu dobra czynność prostą i oczywistą jak oddychanie a nie bohaterstwo. Na razie wciąż jesteście bohaterami, idziemy przez życie razem i razem jesteśmy mocą.

Basiu Duran, Kochani Wolontariusze uroczyste , wspaniałe, pełne znamienitych gości i dzieci, Spotkanie z Barankiem w Olszynach już za nami i na długo pozostanie w sercach to wielkie dzieło miłości. Ale przed nami kolejne wyzwania. Będę zaszczycona, jeśli będę mogła przemierzać drogę czynienia dobra razem z Wami. Dziękuję , że jesteście w moim życiu!

 

                  Gratuluję. Jesteście wspaniali
Inga Marczyńska
Viceprezes Związku Plastyków Artystów Rzeczypospolitej Polskiej
O/Rzeszów

  

 

 

stat4u