Męka Pańska Dróżkami Olszyńskimi

…To nie gwoździe Cię przybiły lecz mój grzech,

To nie ludzie Cię skrzywdzili lecz mój grzech…

 

Niemal dwa tysiące lat temu, drogę krzyżową przeszedł nasz Zbawiciel, by u jej kresu oddać swe  życie za wszystkich ludzi.  W miniony piątek,  mieszkańcy naszej Olszyńskiej parafii, oraz sąsiednich miejscowości uczestniczyli w pierwszej  Drodze Krzyżowej Olszyńskimi Dróżkami. Pomysł organizacji tej drogi krzyżowej  zrodził się spontanicznie,  kilkanaście dni wcześniej.

Wydawało się że na takie wyzwanie zdecyduje się garstka, może kilkanaście, może kilkadziesiąt osób.  Ale nawet dla kilkunastu osób  warto było spróbować. Rzeczywistość pokazała jednak ogromną siłę wiary,  ludzi z Olszyn i okolic. Młodzież, dzieci, dorośli i seniorzy zdali egzamin wiary na ocenę celującą. Grupa uczestników w kulminacyjnym momencie liczyła około 300 osób!

Dla wielu uczestników było to niesamowite przeżycie duchowe. Namiastka tego  co przezywał Jezus w drodze na Golgotę. Około 20 kilometrów marszu, w nocy, w chłodzie nie był spacerkiem nawet  dla tej garstki doświadczonych piechurów, którzy brali udział.

A jednak wszyscy dali radę. Czerpiąc siłę z błogosławieństwa na drogę,  którego udzielił nam nasz ksiądz proboszcz Dariusz Nawalaniec,  czerpiąc siłę z przewodnika – księdza Alberta, który nas prowadził i przewodniczył zarówno modlitwie jak i rozważaniom męki Pańskiej na poszczególnych stacjach. Wsparciem była obecność naszej  Olszyńskiej Ochotniczej Straży Pożarnej  i z Jodłówki Tuchowskiej. Strażacy nie tylko towarzyszyli cały czas jako uczestnicy, ale także zapewniali bezpieczeństwo na odcinkach dróg publicznych, dostarczyli ciepłe napoje oraz opiekę medyczną.

To niesamowite jak wiele różnych środowisk pięknie i w pełni się zaangażowało w udział i organizację tej Drogi Krzyżowej.  Młodzież idąca  z pochodniami, społeczność szkolna,   poszczególne grupy niosące krzyż, osoby z innych parafii, osoby starsze.

Bardzo trudno przekazać słowami jak wiele emocji, jak wiele przykładów świadectwa prawdziwej wiary zauważyłem uczestnicząc w tej Drodze Krzyżowej.  Chyba nigdy nie zapomnę tego uczucia, gdy pierwszy raz zatrzymałem się i odwróciłem, by zobaczyć ile osób uczestniczy. Tak liczna grupa dodała mi siły! Takie momenty  pokazują  jak silna jest nasza wiara.

Piotr naszych czasów, Papież Franciszek zaapelował przed Światowymi Dniami Młodzieży o to,  by wstać  z wygodnej kanapy. Widząc tak liczną grupę  stwierdziłem  że  Jego słowa trafiły widocznie do naszych serc.

Mogę napisać że była to pierwsza, ale nie ostatnia  taka Droga Krzyżowa, gdyż mamy zapewnienie od naszych parafialnych kapłanów  o kontynuacji w latach następnych, tej nowej formy przezywania duchowej atmosfery Wielkiego Tygodnia przez naszą społeczność. Każdy uczestnik niósł swój osobisty krzyż, każdy miał w sercu intencje, każdy na swój sposób przeżył to wydarzenie i zapewne każdy zbierze obfite plony tego trudu pielgrzymowania. Po kilku godzinach marszu, po przejściu 20 km,  po rozważaniach na  14 stacjach drogi krzyżowej wróciliśmy do naszego kościoła parafialnego na mszę świętą na   godzinę  24.  To była  taka „pasterka wielkanocna” . Myślę że nie będę jedynym uczestnikiem  Drogi Krzyżowej  –  Olszyńskimi Dróżkami,  który  teraz patrząc na ołtarz naszego kościoła pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego,  będzie miał w pamięci to co przeżywał w trakcie wędrówki .

Dziękujemy wszystkim uczestnikom, Kapłanom, Straży  Pożarnej i wszystkim którzy pomogli  i wsparli  zorganizować to piękne wydarzenie. Dziękujemy tez za udział osób spoza Olszyn i liczne, bardzo  ciepłe słowa podziękowania za wspaniałą duchowa atmosferę.

Życzymy wszystkim Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy, niech świąteczny czas   Zmartwychwstania  Chrystusa  napełni  radością ,pokojem  i miłością, a moc płynąca z Pańskiego Grobu doda sił i odwagi na każdy dzień życia.

Do zobaczenia na trasie II Drogi Krzyżowej za rok.

Wacław Walaszek

stat4u